Pokazali moc – Pielgrzymka Świata Osób Słabych

Maciej Orman
czestochowskie24.pl

2018-09-10 11:15:08

Już po raz 23 Świat Osób „Słabych” uczestniczył w corocznej pielgrzymce. 8 września, w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, osoby zmagające się z różnymi trudnościami życiowymi po raz kolejny pokonały trasę z podczęstochowskiego Olsztyna na Jasną Górę.

Każdy z pielgrzymów niósł bardzo osobiste intencje: – Jadąc na wózku, modlę się cały czas o to, abym mogła znowu chodzić – przyznała Lidia z Częstochowy. – Po raz pierwszy w pielgrzymce wzięła udział Maria. – Zobowiązałam się pchać panią Lidzię na wózku aż do Jasnej Góry. To jest moja misja. Nie modlę się za siebie, chociaż jestem chora, ale za wszystkich, z którymi dzisiaj pielgrzymuję. To jest moja rodzina, wspaniali ludzie – nie kryła wzruszenia Maria. Piotr również wybrał się na pielgrzymkę pierwszy raz. – Jestem alkoholikiem, ale od dwóch lat udaje mi się zachować trzeźwość, dlatego idę podziękować Matce Bożej, że wróciłem do życia. To dla mnie bardzo wzruszający moment. Pielgrzymem zaprawionym w boju jest Stanisław z Powroźnika, należący do Stowarzyszenia „Betel”. – To bardzo ważne wydarzenie. Modlę się dzisiaj o zdrowie dla pani Ani.

Duszpasterzem osób chorych i niepełnosprawnych archidiecezji częstochowskiej oraz jednym z głównych organizatorów pielgrzymki jest ks. Jacek Marciniec. Dla niego posługa osobom chorym to nieustanna lekcja życia. – Człowiek ma poczucie sensu życia, będąc na takiej wspólnej drodze, gdzie robi się nie tyle coś dla ludzi z niepełnosprawnością, ile razem z nimi. To wędrowanie dostarcza też wiele radości.

Osobom chorym i niepełnosprawnym od lat towarzyszy również ks. prof. Mariusz Sztaba. Jak zauważył, tak naprawdę wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. – Każdemu z nas czegoś brakuje. Podział na pełnosprawnych i niepełnosprawnych nie jest adekwatny. Ta pielgrzymka pokazuje i uprzytamnia nam, że wszyscy jesteśmy słabi i potrzebujemy siebie nawzajem, a z drugiej strony jest ona dowodem na to, że nie ma ludzi aż tak niesprawnych, żeby nie mogli pomóc bliźnim. Nawet gdy ciało odmawia posłuszeństwa, naszą największą siłą jest przecież duch. Ta pielgrzymka to również manifestacja świata ducha.

Ks. Antoni Arkit, proboszcz parafii Świętego Lamberta w Radomsku, powiedział, że od osób chorych można się wiele nauczyć. – Posługa wśród tych ludzi to lekcja pokory oraz tego, czym w praktyce jest miłość. Ludzie „niepełnosprawni” uczą każdego z nas ducha służby, ale jednocześnie radości, którą można obdarzać innych, pomimo własnych problemów i cierpienia.

Siostra Milena Banach ze Zgromadzenia Sióstr Świętego Józefa w Częstochowie posługuje w Specjalnym Ośrodku Wychowawczym. Jak przyznaje, spotkania z osobami chorymi są dla niej wielką motywacją. – Ilekroć ich spotykam, widzę ich radość, zapał i optymizm. Często powtarzają mi: „Dopóki walczę, jestem zwycięzcą”. To motywuje mnie do tego, żeby naprawdę dobrze przeżywać każdy dzień, bo żaden z nich się nie powtórzy. Idziemy dzisiaj do Maryi, bo wszyscy jesteśmy Jej dziećmi i dziećmi Boga. To wielki przywilej.

Przy kościele św. Zygmunta w Częstochowie do pielgrzymujących dołączył abp senior Stanisław Nowak, który przeprowadził pątników przez bramę krzyża – pomnik św. Jana Pawła II i poprowadził pielgrzymkę Aleją Najświętszej Maryi Panny na Jasną Górę. – Krzyż prowadzi do chwały i stał się dla nas bramą, dlatego ludzie chorzy przeszli pod krzyżem, niosąc własne cierpienia. Bóg wybrał słabych tego świata, żeby zawstydzić mocnych, jak napisał św. Paweł. Słabych, czyli pokornych, takich, którzy bezgranicznie ufają Bogu i na Nim się opierają. Ta piękna i wzruszająca pielgrzymka bardzo dobrze to pokazuje.

O godz. 16.30 w Bazylice jasnogórskiej rozpoczęła się Msza św. pod przewodnictwem abp. seniora S. Nowaka. W kazaniu hierarcha podkreślał, że ludzie niepełnosprawni są drogowskazami dla tzw. „zdrowych”, których życie jest pozbawione sensu, jeżeli żyją bez Boga. Abp senior powiedział, że niepełnosprawność jest cenna w oczach Boga, a cierpienie jest łaską.

Zgodnie z tradycją, po Mszy św. wręczono statuetki Ecce Homo. Są one przyznawane osobom chorym za dawanie świadectwa o swojej słabości oraz tym, którzy pomagają ludziom z niepełnosprawnością. W tym roku otrzymali je: o. Andrzej Chorążykiewicz, dr Janusz Gurbiel i Mariusz Maślanka.

Andrzej Kalinowski, założyciel i prezes Katolickiego Stowarzyszenia Charytatywnego „Betel”, cieszył się z kolejnej pielgrzymki na Jasną Górę. Jak zauważył, ludzie szczególnie naznaczeni stygmatem cierpienia, potrzebują matczynego wsparcia Maryi. – Z roku na rok liczba uczestników pielgrzymki rośnie. Widać, że nasze środowisko osób chorych i niepełnosprawnych potrzebuje spotkania z Chrystusem i Maryją. To jest bardzo ważne.

Czym dla Andrzeja Kalinowskiego jest działalność w „Betel”? – Już się nad tym nie zastanawiam, idę po prostu przed siebie, ale myślę, że jest to niesamowite doświadczenie słabości, które odkrywam, przebywając wśród ludzi chorych. Utożsamiam się z tym środowiskiem i staram się, żeby Ruch „Betel” rozwijał się i żebyśmy stanowili zgraną wspólnotę. To wcale nie jest łatwe. Napotykamy wiele trudności, powiedziałbym wręcz takich kłód, które często z zewnątrz nie są zauważalne, dlatego tym bardziej potrzebuję tego pielgrzymowania.

Dołącz do nas


Pielgrzymka na Jasną Górę
Olsztyn k. Częstochowy
7 IX 2019