Każdy dojdzie do celu

Katarzyna Agnieszka Bystra
Niedziela 42 (439)/2001

2018-01-02 23:16:37

Relacja z pielgrzymki

Z wielkim trudem przychodzi pisanie artykułu o kolejnej pielgrzymce. Powinien raczej zacząć się od słów: 1 września br. spod kościoła parafialnego w Olsztynie k. Częstochowy wyruszyła VI Piesza Pielgrzymka Świata Osób Niepełnosprawnych, ich Rodzin i Przyjaciół na Jasną Górę. Lecz dziennikarski obiektywizm jest mi tutaj zupełnie obcy, a "wyruszenie" nie było dla pątników początkiem pielgrzymki! Dla wielu spośród tych, którzy corocznie w niej uczestniczą następna wędrówka do stóp Czarnej Madonny zaczyna się kilka dni po zakończeniu poprzedniej. Rozpoczyna się tęsknotą, cichym pragnieniem, aby jeszcze raz w tak szczególny sposób oddać w Jej dłonie swoje troski, kłopoty, problemy ze zdrowiem. Aby znowu doświadczyć spełnienia ufności, iż pomimo wielu przeszkód każdy pielgrzym dojdzie do celu, pokłoni się przed Obliczem Matki Bożej Częstochowskiej i poczuje także fizyczną ulgę podczas Mszy św. w Bazylice Jasnogórskiej.

"Świt, kropelki snu drżą we mgle...". Nie, dziś nie ma już czasu na sen!

W kuchni krzątają się ci, którzy pierwsi wstali z łóżek. Talerzyki, garnuszki - pośpieszne śniadanie. Poranna toaleta, ubrania przygotowane dzień wcześniej, a wśród nich kolorowe podkoszulki z logo "Betel" - Federacji Wspólnot. Tym razem dzieci poganiają swoich rodziców czy opiekunów. Kanapki, termosy i do samochodu!

Pod kościół w Olsztynie zjeżdża się kilkadziesiąt aut osobowych, furgonetek, są też autokary. Tablice rejestracyjne jako pierwsze mówią z jak daleka przyjechali ich właściciele. Gwar, spontaniczne okrzyki powitania. Od razu zauważyć można tych, którzy pójdą z pielgrzymką po raz pierwszy, bo stoją zbyt spokojnie, a na ich twarzach maluje się zaskoczenie liczbą zgromadzonych ludzi. Są lekko zagubieni, lecz nie na długo. Za chwilę podbiegnie do nich Marcin z wyciągniętą dłonią, Mirek powie prosto w oczy "Lubię cię", a Kuba opowie o tegorocznych wakacjach. W kościele kapelani Federacji, ks. Mariusz Sztaba i ks. Jacek Marciniec sprawdzają "listę obecności". W tym roku uczestniczą w pielgrzymce przedstawiciele Wspólnoty Młodych Duchem na czele z panem Franciszkiem Kasprzakiem, szefem wspólnoty; uczestnicy Wspólnoty Dzieci Bożych z Częstochowy ze swoim asystentem kościelnym ks. Tomaszem Żurkiem oraz odpowiedzialnym za funkcjonowanie wspólnoty Tadeuszem Tarnowskim; Wspólnota Doliny Muminków z Częstochowy z prowadzącymi wspólnotę Moniką Stępień i ks. Krzysztofem Krulikiem; Wspólnota św. Franciszka w Wieluniu z Elą Pacyną i ks. Rafałem Jasińskim; Wspólnota Bł. Ojca Pio w Działoszynie z Jadzią Staroń na czele; Wspólnota św. Faustyny w Radomsku z szefową Heleną Wieloch; Wspólnoty Osób Niepełnosprawnych, ich Rodzin i Przyjaciół z Myszkowa, Pajęczna i Krzepic z ks. Szymonem Gołuchowskim i ks. Grzegorzem Paszką, a także niepełnosprawni mieszkańcy Domu im. Tomka Kaczmarka w Częstochowie, Domu "Ziarenko Gorczycy" w Częstochowie, Domu Ośmiu Błogosławieństw w Częstochowie, Domu Dobrego Pasterza we Władysławowie, Domu dla Osób Niepełnosprawnych w Myszkowie, Domu Chleba Powszedniego w Działoszynie. O tym jak żywotny jest "wirus", który dopada każdego na pielgrzymim szlaku świadczy coroczna obecność przyjaciół "Betel" zjeżdżających się specjalnie raz w roku z całej Polski; od Bogatyni poprzez Nowy Sącz, Kraków, aż po Wspólnotę "Quo Vadis" z Lublina. Często są to studenci i osoby kiedyś działające aktywnie z niepełnosprawnymi, a dziś zajęte własną rodziną i codzienną pracą, uczące dzieci fascynacji światem osób niepełnosprawnych. W tym roku pupilką stała się 5-miesięczna Anitka.

Pewna znajoma mama, Danusia, planując sobie zajęcia domowe stwierdziła, że suszenie na dworze czegokolwiek odłoży na inny dzień, bo podczas "betelowskich" pielgrzymek zawsze pada deszcz. I miała rację, po błogosławieństwie prawie 350-osobowa grupa wyruszyła w stronę Częstochowy razem z padającym na nią deszczem. Na szczęście lało tylko do pierwszego postoju, więc wszyscy zdążyli potem wyschnąć.

Przed nami prawie 20 km marszu. Każdy niesie swoją intencję, prośbę, dziękczynienie. Wszyscy mają okazję doświadczyć Bożej Opatrzności. Księża nie próżnują; raz po raz któryś z nich odchodzi na koniec grupy służąc sakramentem pojednania, inicjują wszelkie modlitwy i śpiew. Różaniec wędruje z rąk do rąk, zgodnie z niepisaną tradycją Koronkę do Miłosierdzia Bożego poprowadzi Staszek z Krakowa. Piękne okolice Jury Krakowsko-Częstochowskiej służą modlitewnemu skupieniu.

"Makumba, biegnij z krzyżem do przodu!". Wiele tym podobnych okrzyków wywołuje uśmiech na twarzy niejednego przypadkowego słuchacza. Dzieciaki z upośledzeniem umysłowym mają cudowny dar tworzenia wokół siebie atmosfery przyjaźni i akceptacji. Stąd błyskawicznie nawiązują się nowe znajomości, przełamują ostatnie bariery w kontaktach między młodzieżą sprawną a niepełnosprawną. Wytrwali "podrywacze" czarują swoim uśmiechem, dziewczęta rozbrajają szczerością i otwartością. Podczas postoju krążą wspólne kanapki i kubki z herbatą. Jak co roku ks. Stanisław Gębka odwiedził nas z prezentem w postaci przepysznych pączków. Koordynatorzy wspólnot z różnych miejscowości wymieniają się doświadczeniami, radą, podpowiadają pomysły służące lepszej organizacji comiesięcznych spotkań. Mało kto chce przekazać prowadzenie wózka inwalidzkiego ewentualnemu zmiennikowi. W Częstochowie zmęczeni rodzice nie mogą wyjść z podziwu patrząc na podskakującą i tańczącą młodzież.

Na całej trasie czuwają nad pielgrzymami porządkowi, w mieście ukłon składamy troskliwym funkcjonariuszom Policji. Tutaj także dołączają do grupy ci, którzy z różnych przyczyn nie mogli od początku przemierzać pątniczego szlaku. Sprawiają radość swoją obecnością osoby dawno nie widziane, witające kwiatami i drobnymi podarunkami.

Przychodzi czas na najważniejszy moment Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę. W milczeniu klękamy przed Ikoną Czarnej Madonny, by po chwili zająć miejsca w Bazylice. Koło ambony staje już przejęty Kuba z krzyżem. Za moment Kasia obejmie z całych sił abp. Stanisława Nowaka rzucając mu się na szyję i wręczając kwiaty. Rozpoczyna się jedyna w swoim wyrazie Msza św. Będą poważne słowa o wielowymiarowości pierwszej wrześniowej soboty, o Matce Boskiej Pocieszenia oraz przytoczona zostanie obawa papieża Piusa XII przed "zmęczeniem ludzi dobrych". Usłyszymy słowa otuchy, zachęty; usłyszymy podziękowania za przybycie. Lecz niepełnosprawni nie byliby sobą, gdyby skończyło się na powadze. Przyjazne zdania Księdza Arcybiskupa zostaną więc wielokrotnie przerwane okrzykiem Emilki: "Brawo!" i podkreślone oklaskami kilkuset dłoni. W odpowiedzi na: "Do zobaczenia" Jego Ekscelencja usłyszy z drugiego rzędu krzeseł: "Do jutra!". Gdy ks. Jacek wymieni wszystkich, którym wypada szczególnie podziękować, ministrant głośno i wyraźnie upomni się: "I mnie też!". W świecie niepełnosprawnych nie ma osób ważnych i ważniejszych z tytułu posiadanej funkcji społecznej czy majątku. Tutaj najistotniejsza jest wielkość posiadanego serca, życzliwość i serdeczność.

Każda pielgrzymka jest jedną z form "ładowania akumulatorów" dla ludzi dobrych, których codzienność czasami - tak po ludzku - męczy i nuży. Ofiarowanie pielgrzymiego trudu najukochańszej Matce doda sił na wiele złych chwil. Rosnąca z roku na rok liczba osób uczestniczących w wędrówce na Jasną Górę najlepiej świadczy o potrzebie jej organizowania.

Nie zawsze zauważa się ludzi mijających kolumnę pątników, a przecież to w nich wywołuje największe emocje widok niepełnosprawnych jadących na wózkach inwalidzkich lub ze stygmatem upośledzenia umysłowego na twarzy. Wzruszenie, litość, zakłopotanie od razu widać na twarzach przypadkowych przechodniów. Niebezpodstawnie mówi się, że pielgrzymka jest swoistą manifestacją świata osób słabych i potrzebujących pomocy.

VI Piesza Pielgrzymka Świata Osób Niepełnosprawnych, ich Rodzin i Przyjaciół zorganizowana przez Federację Wspólnot "Betel" została już zapisana we wspomnieniach jej uczestników. Będą o niej przypominać kolorowe podkoszulki. Jednakże jestem pewna, że ziarno wiary, nadziei i miłości zasiane w ciągu 9 godzin wspólnego bycia przyjaznych sobie ludzi i czułe spojrzenie oczu Jasnogórskiej Pani owocować będzie przez wiele najbliższych miesięcy, aż... do następnej pielgrzymki.

Dołącz do nas


Pielgrzymka na Jasną Górę
Olsztyn k. Częstochowy
7 IX 2019